#41 Fani postapo i horrorów znoszą lepiej pandemię, Ku Jezioru i Ostatnie dzieciaki na Ziemi

W dzisiejszym odcinku mówię o ciekawych badaniach na temat horrorów i filmów postapokaliptycznych, o serialu Ku Jezioru i o serii książek Ostatnie dzieciaki na Ziemi.

Link do badania: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7492010/

Ku Jezioru: https://www.filmweb.pl/serial/Ku+jezioru-2019-803565

Ostatnie dzieciaki na Ziemi: https://wydawnictwo-jaguar.pl/books/ostatnie-dzieciaki-na-ziemi-tom-1/

Fani horrorów lepiej znoszą pandemię

Czwórka naukowców, Coltan Scrivner, John A. Johnson, Jens Kjeldgaard-Christiansen oraz Mathias Clasen – pierwsza dwójka zatrudniona w The University of Chicago oraz Pennsylvania State University, druga dwójka w Aarhus University w Danii – przeprowadzili badania, których celem miało być potwierdzenie istnienia korelacji pomiędzy byciem konsumentem tworów kultury z takich dziedzin jak horror czy fantastyka postapokaliptyczna, a odpornością na stres wynikający z pandemii COVID-19. 

Link do badania: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7492010/

Ku Jezioru

Ku jezioru to rosyjski serial. Grupa bohaterów ucieka spod Moskwy do schronienia, które mieści się na jeziorze w Karelii. Ktoś porównał to do Walking Dead. Ktoś inny do Metro.

W kontekście przytoczonych na początku badań, jest to serial, który obrazuje, jak w świecie po SHTF zaczyna królować chaos i przemoc. Można nawet przyczepić się, że trochę za szybko się ten chaos i przemoc rozkręca, trochę za duże tempo, no ale to też trzeba zrozumieć, że to jest inna wrażliwość, że gdyby nie było trupów w pierwszym odcinku, to być może w Rosji by się to nie przyjęło, a co za tym idzie – nie byłoby serialu również na Netfliksie.

Ku Jezioru: https://www.filmweb.pl/serial/Ku+jezioru-2019-803565

Ostatnie dzieciaki na Ziemi

Ostatnie dzieciaki na Ziemi

Autorem jest Max Brallier, który ogólnie rzecz biorąc, para się takimi rzeczami jak zombiaki i potwory, w kontekście młodszego odbiorcy. Co, moim zdaniem, nie jest takim najgorszym pomysłem. Zwłaszcza, jeżeli przywołamy raz jeszcze badania z początku odcinka i to, co powiedziałem o baśniach braci Grimm. Ja mam wrażenie, że kiedyś bajki dla dzieci były bardziej hardcore’owe, a teraz są takie mocno ugrzecznione. Nie wiem, co na to psycholodzy. W sumie moja żona jest psychologiem i trochę krzywo patrzy na te moje przekonania, ale ja, mając lat 7 czy 8, oglądałem z kumplem Koszmar z ulicy wiązów, i jestem przekonany, że ta odrobina strachu w dzieciństwie wyszła mi na dobre. 

Bohaterem cyklu “Ostatnie dzieciaki na Ziemi” jest Jack Sullivan, ale oczywiście wokół jego osoby, z czasem narasta nieco bardziej liczna kompanija. Mieszkają w domku na drzewie, w centrum miasta, które opanowały zombiaki i potwory i ogólnie, przeżywają przygody. Są to książki przygodowe, umieszczone w sztafażu postapokaliptycznym. 

To, co jest dużym plusem, moim zdaniem, to przedstawienie Jacka Sullivana jako typowego nastolatka i trochę geeka, który nie za bardzo się przejmuje, nie poświęca zbyt dużo czasu na pogrążanie się w refleksji. A jeżeli już, to jego problemem jest uratowanie jego miłości June Del Toro, która – nawiasem mówiąc – nie ma pojęcia o jego istnieniu. Ale poza tym, jest też wiele nawiązań będących puszczeniem oczka do dzieciaków, ciastka Oreo, obżeranie się czipsami czy granie w Mario Cart na konsoli – to są rzeczy, które Jack lubi najbardziej. Oczywiście w międzyczasie wykonuje jakieś, jak to on sam określa – misje. 

Ostatnie dzieciaki na Ziemi: https://wydawnictwo-jaguar.pl/books/ostatnie-dzieciaki-na-ziemi-tom-1/


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bądź na bieżąco:

Awaryjny standard łączności polskich preppersów (pdf do pobrania)

#41 Fani postapo i horrorów znoszą lepiej pandemię, Ku Jezioru i Ostatnie dzieciaki na Ziemi