Walka o sen

W odcinku podcastu Zdrowie i kondycja preppersa mówiłem o tym, jak ważny jest sen. Mam wrażenie, że ze snem toczę nierówny bój… Czemuż ten problem – dosłownie – spędza mi sen z oczu?

sen
Photo by Chris Thompson on Unsplash

Okazuje się, że sen jest niezwykle ważny i pełni szereg funkcji istotnych z punktu fizjologii. Wpływa na gospodarkę hormonalną, ma olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania mózgu, pamięci oraz oczywiście regenerację organizmu.

Niedobór snu wpływa na zaburzenie nastroju, problemy z uwagą, spowolnienie reakcji, spadek motywacji, spadek wydajności układu immunologicznego, zmniejszoną zdolność zapamiętywania, spadek poziomu testosteronu etc. etc. Najgorsze skutki ma oczywiście to, gdy nie śpimy przez dłuższy czas np. 48-72 godziny. Jednak negatywne skutki ma również to, gdy regularnie sypiamy zbyt krótko. Brak wystarczającej ilości snu jest jedną z przyczyn, która podawana jest w przypadku, gdy ktoś jest na diecie redukcyjnej, ale pomimo tego nie obserwuje się spadku masy ciała.

Photo by Alexander Possingham on Unsplash

Sen w czasie pokoju

Dobry, zdrowy sen w czasie – nazwijmy to – pokoju, niezbędny jest nam do tego, by zachować dobre zdrowie, a także po to, by nasze wysiłki zmierzające do poprawy naszej kondycji fizycznej, nie poszły na zmarnowanie (np. przez picie alkoholu, który zaburza sen i niweczy wysiłki).

Jest to właściwie fundament zdrowego funkcjonowania, który przez nas jest bardzo często zaniedbywany, traktowany po macoszemu i właściwie bardzo często w ogólnie nie uwzględniany w myśleniu o sensownym funkcjonowaniu na co dzień.

Photo by Cristian Newman on Unsplash

Sen w czasie niepokoju

Zupełnie osobną kwestią jest dostarczanie swojemu organizmowi snu w czasach niepokoju, w sytuacjach kryzysowych. Wydawać by się mogło, że jeżeli zmuszeni będziemy do dużego wysiłki, marszu, dźwigania rzeczy itp., sen będzie przychodził łatwo i będzie bardzo dobrze regenerował. Z pewnością po części jest to prawda. Ale każdy kij ma dwa końce – sytuacje kryzysowe charakteryzują się dużym wzrostem natężenia stresu. Nie zawsze jesteśmy w stanie zasnąć w czasie, gdy jesteśmy poddawani silnemu stresowi.

W wielu profesjach stawia się duży nacisk na to, by nauczyć się spać – zarówno zasypiać, jak i przygotowywać się do snu tak, by był on jak najbardziej efektywny. Dotyczy to m.in. operatorów sił specjalnych, astronautów czy pilotów. Nauczenie się spania jest wykonalne. Ale podstawowym warunkiem jest mieć świadomość tego, jak istotny jest sen.

Photo by Dan Gold on Unsplash

Co przeszkadza, a co pomaga spać?

Czynniki zaburzające sen

  • Światło dzienne,
  • emocje (nie tylko gwałtowne, jak złość, ale też np. napięcie, stres, zamartwianie się),
  • hałas, irytujące odgłosy,
  • sprzęt elektroniczny, który wydaje dźwięki (szumy) lub emituje światło (diody),
  • alkohol (pomaga zasnąć, ale jakość snu jest bardzo słaba),
  • złe nawyki (ciężkie jedzenie na noc),
  • brak komfortu (zły materac, zła poduszka, za gorąco, za zimno etc.),
  • zaburzenia hormonalne np. zaburzenia w produkcji melatoniny, która reguluje nasz rytm dobowy. Produkcja melatoniny uzależniona jest od ekspozycji siatkówki oka na światło.

Czynniki poprawiające sen

  • Regularne nawyki we wstawaniu i kładzeniu się spać,
  • unikanie obfitych posiłków przed snem,
  • unikanie dużych ilości światła przed snem,
  • unikanie stresu i dużych emocji przed snem,
  • unikanie alkoholu przed snem,
  • unikanie kofeiny w drugiej połowie dnia (od 14:00 wzwyż),
  • dobrze przewietrzone pomieszczenie,
  • unikanie drzemek w ciągu dnia,
  • unikanie myślenia przed zaśnięciem o pracy, ważnych zadaniach. Skupienie się na wyobrażaniu sobie rutynowych czynności.
Photo by Claudia Mañas on Unsplash

Jak to wygląda u mnie?

Powiem szczerzę, że jest lipa na całej linii. Byłem skłonny zmotywować się do liczenia kalorii i robię to skutecznie i systematycznie od początku roku. Byłem skłonny przekonać się do regularnych treningów. Nad snem nie jestem w stanie się pochylić. Śpię średnio 6 godzin na dobę (Tak! Prowadzę ewidencję!). I nie chodzi o to, że kładę się zbyt późno czy coś… Przeważnie kładę się pomiędzy 23:00 a 24:00 i wstaję po 6 godzinach BEZ BUDZIKA.

Można powiedzieć: ok. skoro tak się budzę, to znaczy, że tyle snu wystarcza mojemu organizmowi. Ale sądzę, że to nie jest takie oczywiste, ponieważ w ciągu dnia odczuwam zmęczenie i senność. Więc sądzę, że jest to problem ze styku niewłaściwej higieny snu, a jakichś zaburzeń nerwicowych i stresu. To są rzeczy, które mnie dojeżdżają i tego muszę dociec.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bądź na bieżąco:

Słuchaj najnowszego odcinka:

This War of Mine okiem preppersa
This War of Mine okiem preppersa
Trenuj dyskomfort
4 filmy o woli przetrwania
Kryzys 2008
Powstanie warszawskie. Gość: Piotr Borowski (Historia wg. dzieci)