Yves Rausch – Rambo ze Szwarcwaldu

Jeszcze kilka dni temu media w Niemczech żyły tematem tzw. Rambo ze Szwarcwaldu, czyli 31-letniego Yvesa Rauscha, który przez kilka dni ukrywał się w lesie po tym, jak rozbroił czterech policjantów. W piątek mężczyzna został ujęty.

Temat pojawił się także w polskich mediach oraz w brytyjskich i innych. Losami Rambo ze Szwarcwaldu żyło też środowisko polskich preppersów, bushcrafterów i survivalistów, choć – co należy zaznaczyć – zdania na temat całej sytuacji były podzielone.

Yves Rausch wydaje się być jednym z nas, choć od razu muszę zaznaczyć, że ja go gloryfikować nie zamierzam. Zgadzam się z opinią tej części środowiska, która podkreśla fakt, że Rausch przekroczył pewne granice. Abstrahując od młodzieńczej fascynacji ultraprawicową ideologią, był on bodajże dwukrotnie karany za zranienie innej osoby z kuszy. Miał też w związku z tym zakaz posiadania jakiejkolwiek broni.

Wcześniej został on wyeksmitowany z wynajmowanego mieszkania, ponieważ urządził na poddaszu strzelnicę. Pomieszkiwał u ciotki, szykując w tym czasie chatę w lesie, w której mógłby zamieszkać, „z dala od cywilizacji”, „wybierając wolność”.

Matka i sąsiedzi podkreślają, że był zawsze taki miły i zawsze mówił „guten tag”.

Ale prawda jest taka, że był karany, miał sądowy zakaz posiadania jakiejkolwiek broni – jak rozumiem był to rodzaj „zawiasów”, żeby nie poszedł siedzieć. Policjanci, których rozbroił, chcieli go wylegitymować po tym, jak wyszedł z lasu w stroju maskującym, z łukiem i ogólnie prawdopodobnie kłusował.

W tle pojawiają się jakieś materiały pedofilskie, ale tutaj trudno orzec, na ile jest to prawda, a na ile sfabrykowane informacje, aby zachęcić ludzi do denuncjowania. Wszak problemem stało się to, że szukało go 2,5 tys. policjantów, a ludzie zaczęli go uważać za bohatera. Takie oczernienie byłoby więc bardzo pomocne, a skoro media nie piszą, że został skazany za posiadanie tego rodzaju materiałów, to znaczy, że sprawa jest podejrzana – no bo co? Znaleźli materiały, ale nie oskarżyli i nie skazali? WTF Niemcy?

Reasumując: wielu widzi w nim bohatera, bazując jedynie na strzępach informacji. Jak z wieloma bohaterami, oprócz wizerunku pozytywnego, szeroko znanego, jest jeszcze druga strona medalu. Każdy jest tylko człowiekiem. Nawet bohater.

Jeżeli wszyscy ludzie (oprócz polityków) są zobowiązani do przestrzegania prawa, dlaczego mielibyśmy robić wyjątek dla kogoś, kto według pewnych przesłanek, robi na nas dobre wrażenie? Przecież ludzie są gnojeni ze znacznie mniej istotnych powodów, niż odebranie broni policjantom. Jakieś zasady muszą obowiązywać. A my nie możemy przyklaskiwać każdemu, tylko dlatego, że ukrył się w lesie.

Koniec historii jest moim zdaniem całkiem dobry. Rambo ze Szwarcwaldu został ujęty (zadenuncjowany przez listonosza), a podczas operacji nikt nie zginął. Chłopak ma jeszcze mimo wszystko szansę, żeby wyjść na prostą.

Photo by Sergei Akulich on Unsplash


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bądź na bieżąco:

Słuchaj najnowszego odcinka:

Niedzielne Spotkania Sparingowe
Niedzielne Spotkania Sparingowe
Rambo ze Szwarcwaldu i Saul Goodman
This War of Mine okiem preppersa
Trenuj dyskomfort
4 filmy o woli przetrwania